11 sierpnia 2015

#BACKTOSCHOOL | PRZYBORY SZKOLNE

Szkoła już niestety zbliża się coraz większymi krokami. Możemy to zauważyć chociażby na sklepowych półkach, na których od niedawna zwiększa się ilość przyborów szkolnych. Jeśli jesteście ciekawi, czy o niczym nie zapomnieliście podczas Waszych szkolnych zakupów lub dopiero te zakupy są przed Wami to zapraszam do dalszego czytania!


Od września zaczynam drugą klasę liceum, więc liczba przedmiotów znacznie mi się zmniejsza i zostaje większość tych, z których będę pisała maturę. Razem ze zmniejszoną liczbą godzin, zmniejszyła się u mnie ilość kupionych zeszytów. Większość z nich kupiłam w rozmiarze A4 lub B5. Starałam się, żeby były one co najmniej 80 kartkowe, ponieważ skoro mam je trzymać do matury, to wolę żeby do tego czasu uzbierało się ich kilka, a nie kilkanaście. W tym roku zakupiłam po raz pierwszy od bardzo długiego czasu zeszyt (tylko!) 16 kartkowy na lekcje hisu. Nie warto inwestować w grubsze zeszyty dla "rocznych" przedmiotów, ponieważ w tamtym roku na większości z nich wypisałam tylko pare stron. Od pierwszej klasy liceum ułatwieniem na lekcjach biologii okazały się skoroszyty, które zastąpiły zwykłe zeszyty. Jeśli również macie przedmiot, na którym trzeba sporo pisać, a także wklejać do zeszytu to skoroszyt powinien być w sam raz dla Was!


Jestem wzrokowcem, więc znacznie szybciej przyswajam wiedzę, kiedy w zeszycie mam najważniejsze rzeczy podkreślone. Cienkopisów/zakreślaczy używam non stop i zawszę mam przynajmniej kilka w piórniku. W pierwszej klasie nauczyłam się, że kiedy piszę z niektórych przedmiotów (dosłownie) całą lekcje bardzo ważny jest długopis, od którego po 5 minutach nie będzie już Was boleć ręka i któremu nie musicie zmieniać wkładu co chwilę. Dlatego przed wrześniem koniecznie zaopatruję się w moje długopisy z Bic'a!


W moim piórniku zawsze można znaleźć mały kalkulator (którego w liceum możecie już używać zarówno na lekcji, jak i teście). I moje małe "spaczenie" i coś, z czego chyba nigdy nie wyrosnę, czyli prześliczne gumki do ścierania. Nie wmówicie mi, że te sówki nie są słodkie :')

A Wy już jesteście po szkolnych zakupach, czy są one dopiero przed Wami? Dajcie znać w komentarzach.
xx,
  WM.

_________________________________________________

Zapraszam na mój FACEBOOK & INSTAGRAM.

7 komentarzy:

  1. Przypomniałaś mi, że muszę się wybrać na wielkie zakupy - brakuje mi kilku zeszytów, kilka zostało z pierwszej klasy, ale za to piórnik muszę mieć nowy (ten poprzedni nie wygląda najlepiej, wiesz, śmieszki karniaczki :D). PS Ten zeszyt z ilustracją dwóch dziewczyn to pewnie ten 16-kartkowy, nie? :( Szkoda trochę, no chyba że są te "większe" z takim samym wzorem. :D Gdzie kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to właśnie ten z dziewczynkami jest 16-kartkowy. A kupiłam go w Tesco :)

      Usuń
  2. Przepiękne zdjęcia! :) Ciekawy post, czekam na więcej! ♥

    Miłego dnia,
    Mój blog - (klik) ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jeszcze oprócz paru książek nie mam nic do szkoły :D
    Musiałabym się wybrać na jakieś zakupy wreszcie :)

    NOWY POST NA FABRYCE MIĘTY KLIK! :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Malutko masz tych rzeczy ;) Ja idę teraz do ostatniej klasy gimnazjum a później jakieś technikum.. Ciekawe, jak to będzie ;)

    Nowy Post!- Klik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W 2 klasie liceum aż tyle rzeczy, co w gimnazjum już nie potrzebuję :) Pozostaje pare przedmiotów i na nich będzie głównie tylko pisanie.

      Usuń

design by Malf (delikatnoscserca)